Indonezja w pigułce
Po nocy z odrabianiem jet lagu czas było powiedziec:
Sela mat pagi - dzień dobry rano.
Ok. poludnia z kolei mówi się: Sela mat sjan. Po 14:00: Sela mat sore. Sela mat ptan to o zachodzie słońca. A Sela mat palam - dobry wieczór.
Dowiedzieliśmy się, że język indonezyjski to takie esperanto i ma zaledwie 100 lat. Jest zlepkiem wielu języków i dialektów z naleciałościami holenderskimi. 70% tubylcow posługuje się tym językiem.
Dziś w planie Indonezja w pigułce.
Wyjechaliśmy na płatną obwodnice.
Obwodnicę i inne drogi szybkiego ruchu w Jakarcie poprowadzona estakadami (jest to zabezpieczenie przed podtopienia mi, które zdarzają się po częstych tu ulewnych deszczach).
Po drodze mijaliśmy bieda domki poprzeplatane wieżowcami.
Po drodze był też Stadion Narodowy.
Przybyliśmy do wielkiego parku Taman mini (Indonezja w pigułce). Powstała z inspiracji żony prezydenta Suharto. Ogród reprezentuje 38 prowincji Indonezji.
Wjazd odbywał się przez bramę z ornamentami.
Były tu tłumy zwiedzających. Grała orkiestra. Odbywały się tańce. Nad głowami kursowała kolejka linowa.
My przemieszczaliśmy się elektrycznym busikiem w miejsca by zobaczyć architekturę i kulturę wybranych prowincji.
Mijaliśmy prowincje Jambi.
Zatrzymalismy się by zobaczyć prowincję Riau (Sumatra). Tu przygrywala Gamelan- orkiestra. W jednym z domostw była ekspozycja, gdzie prezentowane koran, stroje. Były zdjęcia gubernatotow prowincji. Przedstawiono Kerisy - sztylety (są na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO). Służą do celów rytualnych. Były tam też miniaturki domów.
Następnie była prowincja Minenkabau (Sumatra Zachodnia) znana z wydobycia ropy naftowej. Był tam długi dom, w którym bylaekspozycja, ponadto spichlerze.
Obok można było się posilic w tutejszych fastfoodach.
Sumatra Północna to głównie Batakowie, choć jest tam wiele grup etnicznych. Najśliczniejsze to Batakowie znad jeziora Tobą, Batakowie Karo (Sumatra Centralna).
Aceh (Sumatra północno-zachodnia) Najbogatsza prowincja, ale też prowincja, która doświadczyła najwiekszej tragedii zw. z trzęsieniem ziemi. W tej prowincji obowiązuje najbardziej surowy islam.
Kalimantan (Borneo).
Papua Zachodnia, najbardziej na wschód wysunięta Prowincja Indonezji. Paupa znaczy kedzierzawy. Zamieszkuje tam plemię Dani.
Tu mieliśmy możliwość przebierania się w stroje papuaskie.
Jadąc do kolejnej prowincji mijaliśmy pałacyk a la Disneyland
Sulawezi (Celebes). Zamieszkują ja Bugisi (muzułmanie). Wyznają istnienie 5 płci (wg panczasila), tj. kobiety, mężczyzny, kobiety w ciele mężczyzny, mężczyzny w ciele kobiety i boga, który nie ma płci. Są dobrymi szkutnikami. Ich religia to tanatoradza (religia protestancka oparta na animizmie). Charakterystyczne są tu domy z łukami. Znani są z wielkiej celebracji pochowkow. Zwłoki balsamowane.
Wyspa Comodo z charakterystycznym waranami.
Na koniec (tak jak w planie naszej podróży) zatrzymalismy się na Bali.
Cempaka - narodowy kwiat Bali.
Wracając do centrum Jakarty zobaczyliśmy jeszcze Sunda Kelapa - port środkowy. Znajdują się tam liczne statki (pinisi) budowane na Celebesie z drewna ściągane go z Borneo. Statki te transportują drobne towary na okoliczne wyspy.
Zobaczyliśmy tam też budynek dawnej VOC (Holenderska Kompania Wschodnio indyjska)
oraz budynek muzeum marynistycznego.
Wracając do hotelu zobaczyliśmy jeszcze najstarszy most w mieście - zwodzony most, tzw. kurzy.
Przelało trochę deszczu, a gdy ustal, wieczorem pospacerowalismy jeszcze po starówce i znsnym nam placu Fatahillah podpatrujac wieczorne życie Indonezyjczykow.



































































































































Komentarze
Prześlij komentarz